Menu

MMB77

Pamiętnik osobisty

"Przyjaźń bez definicji" #1

mmb_77

Po pewnych zmianach w moim życiu oraz utraty bliższego kontaktu z ludźmi, w 6 klasie przez internet poznałam Alexa. "Wpadliśmy" na siebie całkiem przypadkiem. Na początku wydawał się dziwny, ale z dnia na dzień było lepiej. Najbardziej dwnerwowało nas to, że nie mogliśmy się spotkać. Jednak po niespełna miesiącu rozmowy okazało się, że mieszkamy niedaleko siebie. Poszliśmy do jednego gimnazjum. Tak zaczęła się nasza przyjaźń. Alex to wysoki brunet z brązowymi tęczówkami i jasną cerą. Jest moim jedynym przyjacielem. Często się spotykamy ćwicząc grę na gitarze, uprawiając sport, grając w gry komputerowe. Dzięki temu, że jesteśmy z jednego rocznika łatwiej jest nam się razem uczyć. Starszy brat Alexa - Filip jest szkolną gwiazdą. Działa na dziewczęta jak lep na muchy. Pomimo tego, że Alexy jest również przystojny i zabawny ciągle siedzi w cieniu Filipa.

Ten rok szkolny zapowiada się ciężko. Egzaminy kończące gimnazjum wymagają pewnego przygotowania co oznacza mniej czasu na głupoty. Wraz z Fifim (bo tak dokuczam Alexowi) postanowiliśmy, że w ostatniej klasie bardziej przyłożymy się do nauki, ale on często o tym zapomina.

- Mia! Dzisiaj musimy rozegrać mecz w nogę z Filipem i jego gwiazdorem (kolegą Filipa -Dawidem) 

-Fifi to ostatnia klasa nie możemy pozwolić sobie ma takie bzdury - kiedyś rozgrywki były nieodłączną częścią naszego dnia.  Zawsze przegrywalismy z Filipem i Dawidem i przez to mieliśmy wiele kompromitujących nas sytuacji. Przedstawię jedną z nich: po przegranym meczu musieliśmy przejść się po całej szkole z plakatami informującymi, że pies Alexa - Bafik musi przejść poważną operację. Oczywiście wiele osób chciało pomóc wpłacając datki na szczytny cel. Jednak chłopcy zabrali całą sumę uzbieranych pieniędzy, a my dostaliśmy nagany, bo cała ściema wyszła na jaw.

- Ale Mia... - powiedział zesmutkiem w głosie - proszę. 

- Dobrze, ale to pierwszy i ostatni raz w tym semestrze. Chodź ustalmy godzinę i miejsce spotkania. 

- Już to zrobiłem 16:30 boisko "Osiedlisko". 

Idąc na tę rozgrywkę wiedziałam, że przegramy również tym razem, ale dzisiaj próbowałam udawać pewną siebie. 

- O co gramy Filip? - zapytał Dawid 

- Dzisiaj? Tylko dla towarzystwa - przyglądajac się mojej pewnej minie, odpowiedział wahając się brat Alexa. 

Ponieważ nie było zakładu mecz był nudny. Zero emocji! REMIS 0-0. Alexy źłe zareagował na finał. Zrezygnowany poszedł do domu i tego dnia nie dawał już znaków życia. 

 

- Nie przejmuj się to tylko głupi mecz - powiedziałam, ale on nie odpowiedział. Nie odzywał się aż do lekcji języka francuskiego, czyli długo. 

- Mam problem - odezwał się znienacka  - moi rodzice się rozwodzą 

- To jest niemożliwe! 

- Słyszałem wczoraj ich rozmowę. Tato się wyprowadza. 

Po zajęciach lekcyjnych Alex pośpiesznie opuścił budynek szkoły. Próbowałam go uspokoić, ale nie reagował 

- Alex! Alex! - żadnej reakcji z jego strony - Fifi! 

Przystanąłi i rzucił uśmiech w moją stronę. 

- Mam pomysł ... idziemy na imprezę! 

- Jesteśmy na to za młodzi - wyśmiałam go

- Jeśli nie chcesz to pójdę sam. 

Ruszyłam za nim, aby nie zrobił nic głupiego.       W klubie było dużo alkoholu ciemno, głośno - zupełnie nie moje klimaty. Próbowałam go wyprowadzić, ale on nie dawał za wygraną. O dziwo było tam dużo osób w naszym wieku, ale alkohol nie był im sprzedawany. Alex wtedy poznał Emilię, która była w wieku Filipa. Nie wiem zupełnie jak to się stało, ale oni się zeszli. Byli ze sobą przez dwa tygodnie. W tym czasie Alex zupełnie nie miał dla mnie czasu jakby dawał mi do zrozumienia, że ma do mnie pretensje o rozwód jego rodziców. Wracając do tematu byli razem przez tak krótki okres czasu, ponieważ Emilia zerwała z nim. Niestety Alexy cierpiał podwójnie. Ta laska zostawiła go dla Filipa. Po raz kolejny myślał, że jest w czymś od niego gorszy. Przez kolejne dni chodził załamany. Udawał, że nasza przyjaźń się skończyła, ale ta sytuacja pogłębiła nasze przyjacielskie relacje. Chciałam mu pomóc, ale jeszce mnie unikał. 

© MMB77
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci